• 1 hour 20 minutes
    Na czym opiera się wartość pieniędzy? | dr Piotr Dąbrowski
    – Dzisiaj większość pieniądza to jest tak zwany pieniądz kreowany, który powstaje na bazie kredytów bankowych – mówi w Radiu Naukowym dr Piotr Dąbrowski z Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach. Rozmawiamy o pieniądzach, mechanizmach rynków finansowych i inwestowania.

    💛 https://patronite.pl/radionaukowe
    💸 https://suppi.pl/radionaukowe
    📖 https://wydawnictworn.pl/

    À propos inwestowania... pokusa szybkiego zysku jest pociągająca. Instytucje, firmy i doradcy wabią wizją łatwego zarobku. Nasz gość zaleca jednak daleko idącą ostrożność. – Będąc inwestorem, jesteśmy osobą, która chce zarobić na rynku finansowym: kupić tanio, sprzedać drogo. Praktyka pokazuje, że większość osób robi na odwrót – mówi ekonomista. I dodaje: – Mamy tak zwanych dawców kapitału, jak to się brzydko mówi, czyli osoby, które niespecjalnie się rozeznały w temacie, a próbują zawojować świat na rynku finansowym. Sukces w inwestowaniu zależy od zbiegu różnych czynników, ale niezbędne jest przygotowanie. Trzeba się wiele nauczyć i umieć opanować emocje.

    Duża liczba drobnych graczy na rynku ma jednak zalety. – Bardzo duży obrót, bardzo duże zaangażowanie ludzi też powoduje, że trudno takim rynkiem manipulować – wyjaśnia ekonomista. Kto chce inwestować, a boi się ryzyka, ma do dyspozycji bardziej zachowawcze instrumenty finansowe: obligacje skarbowe i lokaty bankowe. Poza tym w odcinku czeka na was wiele ciekawych zagadnień: czy Elon Musk mógłby zachwiać polską walutą (niestety troszkę tak), w jaki sposób kryptowaluty zagrażają pracy notariuszy, czy powinno się traktować mieszkania jak zwykły instrument inwestycyjny i w czym inwestowanie na giełdzie jest podobne do gry w pokera.

    Odcinek dla każdego, bo jak mówi dr Dąbrowski: pieniądz jest bardzo fajnym konceptem, który rozumieją nawet małe dzieci. Polecam!


    ***
    Obiecany link do Mądrej Książki Roku 2025! Nasza wspaniała "Mapomatyka" Pauliny Rowińskiej dostępna tutaj: https://wydawnictworn.pl/p/mapomatyka-jak-mapy-prowadza-nas-i-zwodza-paulina-rowinska-ksiazka-papierowa/
    21 May 2026, 4:30 am
  • 1 hour 10 minutes
    #302 Dlaczego polskie rzeki wysychają? | Piotr Bednarek
    Jak wiele rzek w Polsce jest zupełnie dzikich? Takich, które nie są dotknięte żadną ludzką interwencją? Okazuje się, że… takich rzek w kraju nie ma wcale. Mówi o tym w odcinku nr 302 Radia Naukowego Piotr Bednarek, hydrolog, doktorant w Zakładzie Hydrologii Instytutu Geografii i Gospodarki Przestrzennej UJ, prezes Fundacji Wolne Rzeki.

    Ingerencje w rzeki w postaci stawiania na nich barier mają dramatyczny wpływ na żyjące w nich istoty. – Dla przykładu zapora we Włocławku na dolnej Wiśle sprawiła, że w całym dorzeczu Wisły, to jest 70 000 kilometrów rzek, wyginęło kilka gatunków wędrownych ryb Łososie, certy, troć, węgorz, jesiotr – mówi Bednarek. – Rozbierając bodajże 5% wybranych barier czy udrażniając w jakiś inny sposób, możemy otworzyć 50% długości rzek dla ryb – tłumaczy. Do tego mamy gęstą sieć rowów melioracyjnych odprowadzających wodę. – To, co zmieniliśmy na trwałe poprzez meliorację i regulację rzek, to obniżyliśmy trwale poziom wód gruntowych – podkreśla nasz gość.

    💛 https://patronite.pl/radionaukowe
    💸 https://suppi.pl/radionaukowe
    📖 https://wydawnictworn.pl/

    W odcinku usłyszycie dokładne wyjaśnienie, dlaczego tak się dzieje. Rzeki regulowano między innymi po to, by zmniejszyć ryzyko powodzi. Zdaniem naszego gościa to złudzenie. – Tylko zdaje nam się, że jest bezpiecznie, a tak naprawdę sprawiliśmy, że zagrożenie powodzią wzrosło – ocenia hydrolog. W odcinku usłyszycie też, dlaczego zapora to najgorsze, co może się przydarzyć rzece, którą rzekę w Europie można jeszcze nazwać dziką (podpowiedź: jest w Albanii) i dlaczego dobrym pierwszym krokiem może być tworzenie zastawek na rowach melioracyjnych.

    Działalność Fundacji Wolne Rzeki możecie śledzić na ich kanale na YouTube. Polecamy!
    https://www.youtube.com/@WolneRzeki

    00:00 Wstęp
    01:42 Dlaczego rzeki w Polsce wysychają?
    03:07 Czy można powiedzieć, że Polska wysycha?
    07:05 Obniżanie poziomu wód gruntowych
    11:36 Wpływ melioracji na osuszanie kraju
    17:01 Znaczenie retencji naturalnej i sztucznej
    20:42 Czy zabraknie nam wody w kranach?
    25:01 Przemysł i energetyka a rzeki
    30:30 Przyczyny rekordowo niskich stanów Wisły
    33:33 Jakie rzeki dalej są dzikie?
    36:03 Historia regulacji rzek w Polsce
    40:27 Dlaczego regulacja rzek nam szkodzi?
    44:31 Zapora we Włocławku i jej wpływ
    50:02 Bezpieczeństwo powodziowe a ochrona przyrody
    54:43 Projekt renaturyzacji rzeki Bukowej
    01:00:47 Jak skutecznie odtwarzać ekosystemy rzeczne?
    01:05:32 Czy ktoś poważnie traktuje temat rzek?
    01:09:33 Podsumowanie i zakończenie
    14 May 2026, 4:30 am
  • 1 hour 4 minutes
    #301 Wynik II Wojny Światowej – kto zyskał na niej najwięcej? | Norbert Bączyk
    Wiadomo, kto II wojnę światową przegrał: Niemcy i ich sojusznicy. Wiadomo też, kto wygrał: alianci. Jednak wygraną da się stopniować i w tym przypadku też widać, kto wygrał mniej, a kto bardziej. – Jedynym prawdziwym zwycięzcą II wojny światowej w pierwszej kolejności były Stany Zjednoczone. To była wojna, która zbudowała i potwierdziła potęgę Ameryki – wskazuje Norbert Bączyk, historyk znany wam świetnie z podcastu Wojenne Historie. No jak to, powiecie, a Wielka Brytania? – Wielka Brytania była pyrrusowym zwycięzcą. Tak naprawdę dla Wielkiej Brytanii II wojna światowa kończy się w dużej mierze porażką – mówi Norbert. Bo nie udało się zrealizować wielu brytyjskich planów strategicznych, a USA prześcignęły Brytyjczyków w wyścigu o tytuł światowego mocarstwa i przede wszystkim odebrały im monopol na władzę nad światowymi szlakami morskimi. Rocznicowo przygotowaliśmy dla was z Norbertem drugi wspólny odcinek, tym razem o zakończeniu II wojny światowej.

    💛 https://patronite.pl/radionaukowe
    💸 https://suppi.pl/radionaukowe
    📖 https://wydawnictworn.pl/

    W pierwszej połowie 1944 roku wydawało się, że koniec wojny jest jeszcze bardzo daleko. Niemcy kontrolowali większość Europy, konsekwentnie realizując marzenia Hitlera o niemieckim imperium kontynentalnym. Tymczasem rok później Niemcy bezwarunkowo skapitulowali. – Ta wojna w swoim ostatecznym wyładowaniu, w swojej dynamice końcowej, w ciągu 12 miesięcy zniszczyła niemieckie imperium w Europie. Więc po prostu czas wcześniej to było budowanie młota na Niemcy, a potem było uderzenie młota i samo uderzenie trwało krótko. Znacznie dłużej trwało zbudowanie młota niż jego uderzenie – obrazowo opisuje Norbert.

    Co stanie się z Polską, zostało mniej więcej ustalone już w 1942 roku. Amerykanie i Brytyjczycy potrzebowali ZSRR do wielkiej koalicji antyhitlerowskiej, a Stalin zażądał własnej strefy wpływów i konkretnych ustępstw terytorialnych. Dostał je pod warunkiem, że kraje Europy Środkowo-Wschodniej będą wolne i niezależne, co obiecał – a jak potem było, wszyscy wiemy.

    W odcinku posłuchacie też o tragicznych konsekwencjach wojny dla Rumunii i Węgier, o tym, jak Czechom udało się wyjść z wojny obronną ręką, jak Amerykanie zawalili kwestię chińską i jak Stalin i Churchill oszukiwali się wzajemnie w kwestii Berlina.

    00:00 Wstęp
    01:19 Kapitulacja Niemiec
    03:26 Czy istniała niemiecka partyzantka Werwolf?
    05:49 Czy wojna mogła trwać krócej?
    09:32 Alianci czy ZSRR – kto wygrał?
    11:50 Radziecka taktyka i cena krwi
    14:27 Rola amerykańskiego programu Lend-Lease
    17:43 Polska w radzieckiej strefie wpływów
    23:47 Dlaczego nie zostaliśmy kolejną republiką?
    25:58 Fascynacja „Wujkiem Joe” w USA
    31:28 Podział Europy: Teheran i Jałta
    34:19 Doktryna wojny totalnej
    36:02 Bomba atomowa i upadek Japonii
    40:11 Walka Stalina o zdobycie Berlina
    45:05 Zwycięzcy i przegrani II wojny
    50:57 Powojenna pozycja Francji w Europie
    53:11 Los państw sojuszniczych III Rzeszy
    56:45 Chiny: od wojny do komunizmu
    01:02:54 Zakończenie
    9 May 2026, 7:00 am
  • 1 hour 10 minutes
    #300 II Wojna Światowa – czy mogła się skończyć inaczej? | Norbert Bączyk
    7 maja 1945 roku – bezwarunkowa kapitulacja III Rzeszy. Dlaczego do niej doszło, mimo oszałamiających sukcesów w pierwszym okresie wojny? Czy ta historia mogła potoczyć się inaczej? Takie pytania zadajemy w najnowszym odcinku Norbertowi Bączykowi, historykowi, publicyście znanemu szerokiej publiczności z podcastu Wojenne Historie. Taki oto „crossover” między popularnymi podcastami przygotowaliśmy dla Was na 300. odcinek RN!

    💛 https://patronite.pl/radionaukowe
    💸 https://suppi.pl/radionaukowe
    📖 https://wydawnictworn.pl/

    Zdaniem Norberta Bączyka Niemcy nie miały szans na wygranie II wojny światowej ze względu na różnicę potencjałów. –  To nie jest kwestia szczęścia, to nie jest kwestia geniuszu, to jest kwestia brutalnej matematyki. Mówiąc wprost: Niemcy nie miały surowców, Niemcy nie miały wystarczająco dużo ludzi, aby wygrać wojnę o prymat nad światem, a nawet o prymat nad Europą – mówi.

    Ale byli zdeterminowani i zmotywowani z powodów ideologicznych, a także dzięki niesłychanie sprawnie działającej maszynie propagandowej i charyzmie lidera. Dodatkowo początkowe sukcesy Wermachtu „całkowicie odcięły opozycję”. – Oni są zaczadzeni wizją swojego wodza i w systemie totalitarnym nie mogą mu się sprzeciwić, ale jednocześnie ta propaganda tak pierze inteligentnie ich mózgi, że w odróżnieniu od Związku Radzieckiego nie tylko strach, ale także i fascynacja ma tutaj olbrzymią rolę – podsumowuje Norbert Bączyk.

    Interesujący jest stosunek dyktatora III Rzeszy do Stanów Zjednoczonych. On się nimi inspirował. Imponował mu sposób, w jaki Amerykanie zdobyli ogromne połacie ziemi i wyniszczyli mieszkających tam ludzi. Marzył o niemieckim kontynencie, niemieckiej Europie. – Indianie zostali wyrugowani ze swojej ziemi i strasznie się to Hitlerowi podobało – mówi historyk. 

    W odcinku usłyszycie też, co robiła Wielka Brytania w czasie tzw. dziwnej wojny, kto zaprojektował świat, w którym teraz żyjemy, co tak naprawdę spowodowało klęskę Niemiec w zimowej wojnie z ZSRR, jakie wizje niósł niemiecki romantyzm i w jaki sposób na Brytyjczykach zemściła się ich strategia równowagi sił. Kto zna Wojenne Historie i czeka na hasło „wojna to system”, ten się również nie zawiedzie!

    00:00 Wstęp i kapitulacja III Rzeszy
    01:24 Czy Niemcy mogły wygrać wojnę?
    05:13 Sojusze alternatywne i rola Wielkiej Brytanii
    09:11 Relacje polsko-niemieckie i wasalizacja
    15:42 Dziwna wojna i blokada kontynentalna
    21:44 Brytyjska strategia i strach przed lotnictwem
    24:53 Gospodarcze aspekty prowadzenia wojny
    28:29 Niemiecka strategia i zasoby surowcowe
    32:21 Klęska pod Moskwą i logistyka
    40:34 Przystąpienie USA do wojny
    44:03 Amerykanie i plany Hitlera
    48:07 Misja USA i światowy porządek
    54:13 Polska w oczach amerykańskiej dyplomacji
    56:15 Plan Roosevelta na powojenny świat
    01:00:03 Mit Wunderwaffe i broń atomowa
    01:04:17 Ideologia i pranie mózgów
    01:08:05 Zakończenie
    7 May 2026, 4:30 am
  • 1 hour 28 minutes
    #298 Ślōnskŏ gŏdka – śląski to język, dialekt czy gwara? | prof. Jolanta Tambor
    Według najnowszego spisu powszechnego ponad 460 tysięcy osób używa na co dzień języka śląskiego. W ślōnskiej godce powstaje literatura, na śląski przekładane są książki, komiksy i filmy. – Uważam w tej chwili, że zdecydowanie możemy o niej mówić jako o języku – mówi prof. Jolanta Tambor, dyrektorka Szkoły Języka i Kultury Polskiej Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, przewodnicząca Rady Języka Śląskiego.

    💛 https://patronite.pl/radionaukowe
    💸 https://suppi.pl/radionaukowe
    📖 https://wydawnictworn.pl/

    W lutym tego roku ustawa o uznaniu śląszczyzny za język regionalny została zawetowana (to już drugi raz, poprzednio wetował prezydent Andrzej Duda). W odcinku wgryzamy się w ten skomplikowany temat.

    Jak relacjonuje prof. Tambor, przekonanie, że śląski to dialekt języka polskiego, pochodzi jeszcze z badań dialektologicznych prowadzonych w Polsce w latach 60. XX wieku. Ówcześni badacze nie mogli klasyfikować go jako języka regionalnego, bo taka kategoria wówczas nie istniała – pojęcie wprowadziła dopiero podpisana pod koniec lat 90. Europejska Karta Języków Mniejszościowych lub Regionalnych. – Granice między dialektem a językiem są płynne – wyjaśnia prof. Tambor. – Nakładają się tu na siebie kwestie rozwoju samego języka, kwestie zmiany podejścia językoznawców, zmiany podejścia naukowego do tego zjawiska i kwestie społeczno-polityczne – dodaje.

    Przeciwnicy uznania śląskiego za język regionalny powołują się m. in. na opinię Rady Języka Polskiego z 2011 roku, w której uznano, że to dialekt języka polskiego. Zwolennicy argumentują m.in., że język to żywy twór i w ciągu ostatnich 15 lat sporo się zmieniło. Żyjemy w czasach rozwoju literatury pisanej po śląsku. Są polsko-śląskie słowniki i czytanki dla dzieci, pierwszy podręcznik do nauki języka śląskiego jako obcego, a nawet wydarzenia naukowe po śląsku, jak Science Slam po Ślōnsku na Politechnice Śląskiej. Są też chętni, by śląskiego uczyć. – Tak wielkie jest zainteresowanie, przede wszystkim edukacyjne w przedszkolach i w szkołach, że nie można zaprzestać tego działania, bo tych lekcji regionalnych jest coraz więcej i coraz więcej szkół i przedszkoli taką edukację regionalną prowadzi. No i dzięki temu kultura śląska i język śląski żyją – podsumowuje prof. Tambor.

    W odcinku usłyszycie też, jak wypada śląski w porównaniu do kaszubskiego, który ustawowo uznanym językiem regionalnym jest, jak to było godoć po śląsku w latach 80. i jakie są cechy charakterystyczne, po których bezbłędnie rozpoznacie śląski.

    Odcinek pełen wiedzy, ale też osobistych wspomnień. Gorąco polecam!


    00:00 Wstęp
    01:24 Czy śląski to język?
    05:22 Terytorialny zasięg śląszczyzny
    11:21 Edukacja regionalna i śląski potoczny
    13:00 Historyczne korzenie i wspólnota słowiańska
    18:01 Cechy charakterystyczne i wpływy niemieckie
    24:29 Fonetyka i specyfika śląskiej wymowy
    29:08 Śląszczyzna a współczesność i feminatywy
    33:52 Śląskie powiedzonka i tradycje domowe
    39:53 Klimat polityczny i rugowanie śląszczyzny
    43:51 Próby prawnego uznania języka regionalnego
    51:37 Wyniki spisu powszechnego i deklaracje
    52:42 Kwestia naukowa czy polityczna?
    01:01:42 Postawy naukowców i ideologie językowe
    01:08:04 Poszukiwanie obiektywnych kryteriów podziału
    01:13:05 Rozwój literatury i śląskiego piśmiennictwa
    01:16:51 Dlaczego uznanie języka jest ważne?
    01:22:58 Żywotność i rewitalizacja języków mniejszościowych
    01:25:32 Śląska literatura i popularne kryminały
    01:26:32 Zakończenie
    23 April 2026, 4:30 am
  • 1 hour 48 minutes
    #297 Rozwój małego dziecka – przez co przeszliśmy jako niemowlaki? | prof. Przemysław Tomalski
    Nie jest łatwo być niemowlęciem! Młodziutki człowiek musi się nauczyć przeogromnej liczby umiejętności. Są wśród nich nie tylko te, które kojarzymy z etapami rozwoju: siadanie, chodzenie, mówienie, ale nawet rozróżnianie kolorów czy łączenie mowy z oddechem. Malutkie dzieci bardzo wcześnie zaczynają się komunikować z otoczeniem. Wykorzystują do tego nie tylko wokalizację, czyli przeróżne odgłosy, ale też gestykulację rąk… i nóg. – Zaczynamy odpinać nogi od produkowania dźwięków mowy pod koniec pierwszego roku życia – opowiada prof. Przemysław Tomalski, kierownik Pracowni Neurokognitywistyki Rozwojowej Babylab w Instytucie Psychologii PAN.

    💛 https://patronite.pl/radionaukowe
    💸 https://suppi.pl/radionaukowe
    📖 https://wydawnictworn.pl/

    – Zasadniczo mówienie to jest ruch. I to nie jakiś zwykły ruch, tylko jeden z najbardziej złożonych sekwencyjnie rodzajów ruchów, które nasze ciało jest w stanie wykonać – wyjaśnia. Do wydania z siebie dźwięku mowy potrzebujemy jednoczesnej aktywności aż 80 mięśni! Nic dziwnego, że nauka mowy trwa dobrych kilka lat. Samo powiązanie mówienia z oddychaniem (to, że mówimy na wydechu) wykształca się u dzieci dopiero pod koniec wieku przedszkolnego. Stąd czasami dziwność dźwięków produkowanych przez niemowlęta – bywa, że wydają je na wdechu.

    Jeszcze kilka lat temu psychologowie uważali, że do lepszego rozwoju językowego dziecka konieczne jest ubogacanie go na wczesnym etapie życia: by rodzice mówili do niego dużo i pięknie. Najnowsze badania wskazują jednak, że kluczowy jest inny czynnik: dialog. Najważniejsze, by do niemowlęcia mówić, ale też zostawiać mu czas i miejsce na reakcję. – Jest masa sposobów, na które możemy być w interakcji z dzieckiem, i to nie tylko wokalnie – wskazuje psycholog. Można robić miny, pokazywać gesty. Ważne, by zostawić dziecku przestrzeń na odpowiedź i nie przechodzić w tryb instruktażu.

    W odcinku usłyszycie też, jak widzą noworodki, że mechanizm orientowania się na twarze działa u ludzi już w życiu płodowym (i jak to w ogóle zbadać) oraz jak poznać, czy prezentowany bodziec niemowlę interesuje, czy może nudzi. I dlaczego warto z dzieckiem oglądać książeczki, nawet jeśli jeszcze zupełnie nie rozróżnia literek.

    Gorąco polecamy, to odcinek o nas wszystkich, bo każdy z nas był dzieckiem!

    00:00 Wstęp
    01:38 Powitanie profesora Przemysława Tomalskiego
    03:54 Świat zmysłów tuż po narodzinach
    07:48 Słuch i percepcja w życiu płodowym
    11:02 Głos, zapach i układ wzrokowy u niemowląt
    20:28 Rozwój widzenia barwnego i stereoskopowego
    26:52 Metody badania umysłów małych dzieci
    35:23 Czy niemowlęta mają poczucie sprawiedliwości?
    38:19 Praca naukowa i wyzwania replikacji
    40:53 Prędkość ssania jako miara uwagi
    46:09 Interfejsy wzrokowe i sprawczość dziecka
    55:25 Ucieleśnienie procesów poznawczych i ruchu
    58:32 Złożoność układu wzrokowego i wzgórza
    01:03:02 Fizyczne zmiany proporcji ciała niemowlęcia
    01:07:38 Mechanizm skoków rozwojowych u dzieci
    01:13:08 Początki mowy i dźwięki ortofoniczne
    01:16:32 Dialog jako silnik rozwoju językowego
    01:22:01 Koordynacja oddechu, postawy i głosu
    01:35:12 Znaczenie naprzemienności w nauce języka
    01:39:23 Jak mądrze wspierać rozwój dziecka?
    01:42:19 Uważność i reagowanie na potrzeby
    01:46:00 Zakończenie
    16 April 2026, 4:30 am
  • 1 hour 44 minutes
    #296 Polskie bajki ludowe – odblask tabu i nakazów kultury chłopskiej | prof. Violetta Wróblewska
    W zachowanych na terenie Polski ludowych wersjach bajek Czerwony Kapturek… prawie nigdy nie nosi kapturka. Bo to się nie zgadzało z rzeczywistością życia na wsi: przecież nakrycie głowy to była rzecz dla mężatek, a Czerwony Kapturek to młoda dziewczynka. To tylko jeden z wielu przykładów splatania bajkowych wątków, charakterystycznego dla ludowej tradycji opowiadania ustnego. – To jest uroda bajek i folkloru, że występuje wątek czy motyw w wielu wariantach i nie można powiedzieć, że któryś jest niewłaściwy – mówi prof. Violetta Wróblewska, dziekanka Wydziału Humanistycznego Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, specjalistka od folkloru tradycyjnego i współczesnego. W tym odcinku rozmawiamy o polskich bajkach ludowych. 

    💛 https://patronite.pl/radionaukowe
    💸 https://suppi.pl/radionaukowe
    📖 https://wydawnictworn.pl/

    Bajki ludowe to bardzo ważna część tradycji ustnej: historie opowiadane jako przestrogi, źródło nadziei, wskazówki, jak funkcjonować w społeczeństwie. W bajkach wszystkich kultur świata pojawiają się podobne motywy. Wyraźnie widać w nich, jak postrzegali świat opowiadający je ludzie. Na przykład w polskich bajkach ludowych dobrze widać, że uprawa roli to jedyne zajęcie uważane za zwykłe, standardowe. – Nawet inne zawody typu kowal, młynarz w tych opowieściach są pokazywane jako obarczone dużym ryzykiem demoniczności. Że jak kowal, no to musi współpracować z diabłem, podobnie jak młynarz, bo „samo” się tam kręci, nie wiadomo jakim cudem – opowiada prof. Wróblewska.

    Bajki ludowe są bardzo demokratyczne. Karę za złamanie zasad ponoszą w nich wszyscy, również możni, bogaci i potężni (w odcinku usłyszycie na przykład, co stało się z księdzem, który w kościele rzucił żarcikiem, że aniołowie grają w kręgle). Uczą też ogromnej, dla nas niewyobrażalnej odpowiedzialności za słowo: co mówisz, to masz.

    W odcinku prof. Wróblewska opowiada o postaciach takich jak strzyga, strzygoń czy Baba Jaga. Przypominamy o niegdyś bardzo popularnym „Bajarzu polskim” Antoniego Józefa Glińskiego. Usłyszycie też, jakie są teorie na temat powstania bajek (może z Indii, a może z mitów?), dlaczego polscy kolekcjonerzy bajek ludowych w XIX wieku oczyszczali je na przykład z wątków seksualnych i czy „Czterej pancerni i pies” spełniają kryteria bajki (spoiler: jeszcze jak).

    Omawiany w odcinku „Słownik polskiej bajki ludowej”, cudowną kopalnię przedziwnych opowieści, znajdziecie pod adresem: https://bajka.umk.pl/. Wspominamy też o bajkach z poszczególnych regionów Polski, wydanych przez Narodowy Instytut Kultury i Dziedzictwa Wsi. Ukazują się w tzw. Białej Serii, którą znajdziecie tutaj: https://nikidw.edu.pl/seria-biala/
    9 April 2026, 4:30 am
  • 1 hour 13 minutes
    #295 Procesy czarownic – kto mógł być posądzony o paktowanie z diabłem? | prof. Jacek Wijaczka
    W I Rzeczpospolitej stosy płonęły, a żeby na nie trafić wcale nie trzeba było być zapiekłym heretykiem. Wystarczyło, że zupełnie świecki sąd, w świetle ówczesnego prawa, skazał daną osobę (w zdecydowanej większości były to kobiety) za czarostwo.

    💛 https://patronite.pl/radionaukowe
    💸 https://suppi.pl/radionaukowe
    📖 https://wydawnictworn.pl/

    A żeby zostać uznaną za czarownicę we wczesnonowożytnej Polsce, nie trzeba było wiele. Oto ktoś uważał (albo tak twierdził), że to dana osoba jest odpowiedzialna za nieszczęście: śmierć członka rodziny czy zwierząt gospodarczych, chorobę, słabe plony, jakąś katastrofę. Z oskarżeniem szło się do władz, co rozpoczynało proces. Ten zawsze wiązał się z torturami, bo do skazania konieczne było wymuszenie na rzekomej czarownicy zeznania, że weszła w pakt z diabłem. Choć prawo nakazywało, że tortury można wykonać tylko trzykrotnie (a kto je przeżyje i dalej będzie zaprzeczał, ten jest niewinny), praktyka często była inna. – W procesach o czary uważano, że diabeł pomaga czarownicom, i torturowano do skutku – opowiada prof. Jacek Wijaczka, historyk z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, specjalista od procesów czarownic na ziemiach polskich. Uniewinnienia się zdarzały, ale były to pojedyncze przypadki. 

    Sąd, owszem, był świecki, ale – jak wyjaśnia historyk – cała podbudowa została przygotowana przez Kościół rzymskokatolicki w średniowieczu. Od XIV wieku Kościół uznawał, że ludzie są w stanie zawrzeć pakt z diabłem i dzięki temu latać oraz czarować. Papież Jan XXII wydał wówczas dokument, w którym pozwalał inkwizytorom polować na osoby bratające się z diabłem. – To Kościół stworzył czarownice. Gdyby nie teolodzy katoliccy, to procesów o czary by nie było – wskazuje prof. Wijaczka. Ale w XVI, XVII czy XVIII wieku w czarownice wierzyli niemal wszyscy, niezależnie od wyznania – wiemy, że w czarownice mocno wierzył na przykład Marcin Luter. 

    Liczba procesów o czary na ziemiach polskich mocno urosła po 1660 roku, a ostatni znany ze źródeł proces odbył się w 1773 roku. Trudno oszacować, ile kobiet zginęło w tym czasie na stosach, bo dokumenty sądowe są niekompletne, ale prof. Wijaczka przyjmuje, że mogło to być do 4000 ofiar. Sądzono i skazywano też dzieci: dwunastolatki uważano wówczas za osoby dorosłe i jak najbardziej zdolne do paktowania z diabłem. W odcinku usłyszycie o zeznaniach kilku konkretnych kobiet skazanych za czary (i o tym, że diabła można też wykorzystać na posyłki), o tym, skąd brały się treści ich opowieści wymuszone torturami, czy według ówczesnych wierzeń z paktu z diabłem dało się wycofać i dlaczego tak wiele kobiet nie tonęło podczas próby zimnej wody i co miał z tym wspólnego kat lub jego pomocnik (a skoro zwracamy na to uwagę to pewnie sporo).
    2 April 2026, 4:30 am
  • 1 hour 12 minutes
    #294 Księżyc planety Ziemia – jak powstał, z czego się składa i kto ma na niego chrapkę | dr Anna Łosiak
    Wiecie, że jasne plamy na Księżycu do wyżyny, najstarsza część Srebrnego Globu? Składają się z anortozytu i uważa się, że są pozostałością po pierwotnej skorupie Księżyca. Ciemniejsze plamy to wielkie kratery wypełnione o wiele młodszymi skałami bazaltowymi, są pozostałością po uderzeniach innych ciał kosmicznych. Co ciekawe, po niewidocznej stronie Księżyca ciemnych, bazaltowych plam jest bardzo mało. A niewidoczna jest dlatego, że Księżyc obraca się w taki sposób, że zawsze zwrócony jest „plamistą” stroną ku Ziemi (ale to nie znaczy, że jest wiecznie „ciemna”, jak się czasem o niej mówi). Księżyc jest głównym bohaterem odcinka nr 294!
    ***
    💛 https://patronite.pl/radionaukowe
    💸 https://suppi.pl/radionaukowe
    📖 https://wydawnictworn.pl/
    ***
    Szczególnie interesujemy się biegunem południowym, bo na tym właśnie obszarze koncentruje się aktualnie uwaga naukowców i światowych agencji kosmicznych. Noc na Księżycu trwa aż 14 dni, a na biegun przez cały czas pada światło słoneczne. – Możemy się tam ustawić w takim miejscu, żeby praktycznie przez cały czas na nas świeciło na tyle, żebyśmy mogli cały czas produkować energię elektryczną – mówi dr Anna Łosiak, geolożka planetarna z Instytutu Nauk Geologicznych Polskiej Akademii Nauk.

    O misjach na biegun południowy myśli teraz wiele różnych podmiotów, w tym Europejska Agencja Kosmiczna, która planuje wysłać tam w 2029 roku misję Máni. Jej zadaniem będzie dokładne zeskanowanie powierzchni, by móc się lepiej przygotować do planowanych późniejszych lotów załogowych (oby się ziściły!). Kratery na biegunach to trudna powierzchnia do wylądowania i do badania, ale to okolice lepsze, jeśli myśli się o dłuższej obecności na powierzchni naszego satelity.

    – Misje programu Apollo lądowały wyłącznie w bardzo płaskich, bardzo bezpiecznych kawałkach – opowiada dr Łosiak. A po co właściwie ludzkość chce się wybrać na Księżyc? – Jedynym zasobem, jaki może być ciekawy na razie, jest możliwość nauczenia się życia w kosmosie, obawiam się – mówi geolożka planetarna. Górnictwo na Księżycu to na razie pomysły bliższe literatury science fiction niż nauki. W odcinku usłyszycie o tym, które państwa interesują się Księżycem i jak im idzie (klasycznie Chińczycy trzymają się mocno), dlaczego ogromnym problemem dla astronautów jest księżycowy regolit i dlaczego Houston to najgorsze możliwe miejsce do przechowywania księżycowych skał (a właśnie tam są przechowywane). 

    Uwaga! W odcinku zapowiadamy też konkurs literacki na opowiadanie science fiction! Tutaj szczegóły: https://impakt-morasko.pl/.
    26 March 2026, 5:30 am
  • 1 hour 26 minutes
    #293 Geometria – matematyka przestrzeni, bez której nie zrozumiemy Wszechświata | prof. Maciej Dunajski
    Książkę znajdziecie tutaj: https://ksiegarnia.uni.lodz.pl/geometria-p-2727.html #współpracapłatna

    Geometria, Grecy, Egipcjanie i piramidy, Wszechświat, czarne dziury, tunele czasoprzestrzenne i pomysły na „zgeometryzowanie” mechaniki kwantowej – oto zestaw zagadnień, którymi raczymy Was w najnowszym, jakże treściwym odcinku. Naszym gościem jest prof. Maciej Dunajski, fizyk matematyczny z Uniwersytetu Cambridge, a rozmowę nagraliśmy w Łodzi, w której się urodził i kształcił. Inspiracją do spotkania jest książka profesora pt. „Geometria” – oryginalnie napisana po angielsku, właśnie ukazała się w polskim przekładzie w Wydawnictwie Uniwersytetu Łódzkiego. Odcinek jest elementem współpracy promocyjnej z Wydawnictwem.

    Korzenie geometrii sięgają starożytności, a jej abstrakcyjną stronę zaproponowali Grecy. Ówczesną wiedzę zebrał Euklides, który spisał słynne aksjomaty na przełomie IV i III wieku przed naszą erą. Musiało minąć grubo ponad 2000 lat, by matematycy zmierzyli się z myślą, że istnieją też inne, nieeuklidesowe geometrie. Jako pierwszy zrobił to w XIX wieku Carl Friedrich Gauss. – Być może najwybitniejszy matematyk wszechczasów – ocenia prof. Dunajski.

    Geometria nieeuklidesowa okazała się konieczna, by opisać Wszechświat. – Geometria Wszechświata, tak jak ją rozumiemy teraz, jest przestrzenią zakrzywioną (…). Mogą być rejony zakrzywione dodatnio, mogą być też takie, które mają ujemną krzywiznę – opowiada naukowiec. W odcinku rozmawiamy o „szalonych” efektach zakrzywienia czasoprzestrzeni, jakimi są czarne dziury.

    W wyobraźni wybieramy się na wycieczkę do ich wnętrza, staramy się ominąć osobliwość, szukamy też przejścia przez wormhole, aby wylądować w innym miejscu czasoprzestrzeni (w przeszłość nie da rady, ale jak mówi prof. Dunajski „nie ma silnych przeciwwskazań podróży w czasie do przodu”). W rozmowie pojawia się też Roger Penrose, jeden z najlepszych współczesnych fizyków na świecie, z którym prof. Dunajski pracuje. Gorąco polecamy! 
    19 March 2026, 5:30 am
  • 1 hour 12 minutes
    #292 Sztuka argumentacji – jak skutecznie prowadzić spory? | dr Jakub Pruś
     Współczesne modele dyskusji, które znamy z internetu czy mediów, są mocno siłowe: strony okopane na swoich pozycjach, liczy się to, kto kogo przekrzyczy i stłamsi. Przeciwnika trzeba zaorać, atakować, zgnieść, rozwalić, ewentualnie zmasakrować. Ponosimy przy tym realne koszty. – Konfrontacyjność w dyskusji bardzo nam szkodzi – przekonuje dr Jakub Pruś, filozof i logik z Uniwersytetu Ignatianum w Krakowie, autor kanału „Logika codzienna” na YouTubie.
    ***
    💛 https://patronite.pl/radionaukowe
    💸 https://suppi.pl/radionaukowe
    📖 https://wydawnictworn.pl/
    ***
    Jego zespół stworzył jeden z pierwszych na świecie modeli dyskusji kooperacyjnej: dyskusję krakoską (to nie literówka ani błąd, tylko piękny regionalizm!), której celem jest rozwijanie wiedzy, a nie wygrana. Badacze porównują to do tańca. – Jakbyś tańczyła i chciałabyś wypaść lepiej niż partner, troszkę mu przeszkadzając, podstawiając nogi, szczypiąc, to byłby to kiepski taniec, prawda? – zauważa dr Pruś.

    Nawet jeśli będę stroną, której udowodniono błędność argumentów, to i tak dowiaduję się bardzo wiele: że moje argumenty nie były dobre, że jest inne przekonanie, że jego argumentacja jest lepsza, że w mojej argumentacji są takie i takie luki, które mogę spróbować uzupełnić. – Problem jest taki, że w dyskusjach tych wiedzotwórczych odpala nam się walczenie – wskazuje. 

    W procesie edukacji nie uczymy się dyskutować wiedzotwórczo. Jeśli już pojawiają się w szkole elementy debaty, to najczęściej w modelu oksfordzkim: argumentujemy za losowo wybraną tezą, a celem jest wygrana, czyli przekonanie przeciwnika lub jury do swoich racji. Debata krakoska prezentuje tu zupełnie inne podejście. Jej celem nie jest przekonanie drugiej strony, ale rozwój wiedzy, badany przez analizę własnych przekonań po skończonej debacie. Ogromnie ciekawe i poszerzające horyzonty! 

    W odcinku rozmawiamy też o średniowiecznych disputationes, o tym, czemu Janusz Korwin-Mikke wydaje się skutecznym dyskutantem (słowo klucz: wydaje się), i czy opłaca się w dyskusji tańczyć, kiedy druga strona walczy.
     
    Zespół dr. Prusia oferuje mnóstwo materiałów dla nauczycieli i osób, które chciałyby na własną rękę przeprowadzić u siebie debatę krakoską. Informacje znajdziecie pod adresem: https://ctrl.ignatianum.edu.pl/debata-krakoska/


    Zdjęcie ilustracyjne w tle debata w TV (c) Platforma Obywatelska, Wikicommons
    12 March 2026, 5:30 am
  • More Episodes? Get the App